Trzeci pozew o dyskryminację ze względu na płeć wniesiony przeciwko Instytutowi Salk

Salk Institute for Biological Studies w San Diego jest jednym z najlepszych laboratoriów badawczych na świecie. W końcu nosi imię człowieka, który wyleczył polio. I można by pomyśleć, że instytut badający raka, cukrzycę, chorobę Alzheimera i Parkinsona będzie traktował wszystkich swoich badaczy jednakowo i nagradzał ich wyłącznie na podstawie zasług.

Jednak trzy profesorki z Salk pozwały instytut, twierdząc, że panuje tam „wrogie środowisko, w którym są one podważane, lekceważone, dyskredytowane i nierówno traktowane”.

Klub dla chłopców przy plaży

Najnowszy pozew, złożony przez starszą profesor dr Beverly Emerson, nie przebierał w słowach. „Przez ponad pół wieku” – twierdzi w pozwie – „Instytut Salk działał jak przestarzały klub dla chłopców, systematycznie podkopując i marginalizując swoje trzy kobiety profesory zwyczajne”. Te nieliczne kobiety, którym udało się osiągnąć stanowisko profesora zwyczajnego, rzekomo znosiły:

Wolniejsze tempo awansu;
Niższe płace niezależnie od ich doświadczenia i wkładu naukowego, stażu pracy, zdolności do zabezpieczenia finansowania grantów, nagród i wyróżnień oraz głośnych publikacji;
nierówny podział zasobów, w tym zarówno w zakresie finansowania przez donatorów, jak i personelu laboratoryjnego;
Wykluczenie z możliwości uzyskania wysokiej wartości dotacji od prywatnych darczyńców i fundacji;
Odmowa prawie wszystkich możliwości przywództwa i awansu zawodowego w ramach Salk Institute; oraz
Wrogie środowisko, w którym są podważane, lekceważone, dyskredytowane i nierówno traktowane.

Pozew Emerson jest następstwem pozwów złożonych przez profesorów z Instytutu Salk, dr Katherine Jones i dr Vicki Lundblad, i odnosi się do raportu z 2003 r., który wykazał, że „kobiety asystentki musiały pracować średnio o 1,2 roku dłużej niż mężczyźni asystenci (6,4 roku w porównaniu z 5,6 roku), aby awansować na stanowisko profesora nadzwyczajnego, a kobiety profesorowie nadzwyczajni musiały pracować średnio o 1,7 roku dłużej niż mężczyźni profesorowie nadzwyczajni (5,3 roku w porównaniu z 3,6 roku), aby awansować na stanowisko profesora zwyczajnego”.

Dyskryminacja płciowa i płacowa

Emerson zarzuca kilka naruszeń kalifornijskich przepisów antydyskryminacyjnych, które czynią nielegalnym dla pracodawcy „odmowę zatrudnienia lub zatrudnienia osoby lub odmowę wyboru osoby do programu szkoleniowego prowadzącego do zatrudnienia, lub zakazu lub zwolnienia osoby z zatrudnienia lub z programu szkoleniowego prowadzącego do zatrudnienia, lub dyskryminacji osoby w wynagrodzeniu lub w warunkach, zasadach lub przywilejach zatrudnienia.”

Pozew twierdzi również, że Salk naruszył stanowe ustawy o równości wynagrodzeń, które stanowią:

Pracodawca nie może płacić żadnych swoich pracowników na stawki płac mniej niż stawki płacone pracownikom płci przeciwnej do zasadniczo podobnej pracy, gdy postrzegane jako połączenie umiejętności, wysiłku i odpowiedzialności, i wykonywane w podobnych warunkach pracy.

Emerson prosi o odszkodowanie pieniężne, „w tym utratę zarobków i świadczeń,” jak również nakazu zakazującego Salk z dalszych naruszeń kalifornijskiego prawa pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *