7 par LGBTQIA+ dzieli się swoimi prawdziwymi ślubami, lekturami i pomysłami na ceremonię

Ryan i Sumi: Nowe tradycje

Zdjęcie autorstwa Andreas & Nico

W samym środku pandemii, Ryan i Sumi zawarli związek małżeński na swoim podwórku, więc wydawało się, że to idealna okazja, aby odmówić własną przysięgę. „Będąc parą tej samej płci i mając na uwadze szalejącą pandemię, poczuliśmy, że to odpowiedni moment, aby stworzyć własne tradycje” – mówi Ryan. Para zgodziła się też, że tradycyjne przysięgi ślubne nie przekładają się na ich związek. 

Na długo przed ślubem Ryan wpisywał do telefonu notatki, gdy tylko wpadł mu do głowy pomysł na przysięgę, a listę sfinalizował tuż przed ceremonią. Z drugiej strony, Sumi zdecydował się na burzę mózgów podczas jednego posiedzenia i zadbał o to, aby oprócz elementu emocjonalnego, uchwycić również same słowa. „Usiadłem z kieliszkiem wina i poszedłem w dół alei wspomnień”, przyznaje Sumi. „Potem zapisałem każdą pojedynczą rzecz, którą czułem w tym momencie”. 

Ryan: „Po pierwsze, to jest wypunktowane, więc możemy o tym porozmawiać później, ale wszyscy wiedzą, że jestem w formie wypunktowanej. Kiedy zacząłem to pisać, jednym słowem, które ciągle przychodziło mi na myśl było 'nieprawdopodobne’. Bo tak jak powiedziałaś, ty jesteś z Teksasu, ja z Manili. Mówisz z taką miłością o tym, jak jeździłeś swoją Maximą, ja oblałem egzamin na prawo jazdy i nadal nie umiem prowadzić. Ale tak naprawdę oboje jesteśmy tacy sami w tym sensie, że wiedzieliśmy, że się różnimy. Opuściliśmy nasze domy i nasze rodziny, żeby przyjechać do Nowego Jorku, bo mieliśmy marzenie, które chcieliśmy zrealizować, i tam stworzyliśmy rodzinę przyjaciół, a także poruszaliśmy się po tej szalonej scenie randkowej. I w jakiś sposób spotkaliśmy się w Anforze w West Village, i jak powiedziałaś, byliśmy nierozłączni. Znaleźliśmy sposób.

Pomimo wszystkiego, co wydarzyło się w tym roku, teraz świętujemy tutaj w Hamptons i online. Ostatnie kilka miesięcy było szalone, bo nic nie było takie samo, nie tylko dla nas, ale dla wszystkich. Wciąż pamiętam, jak patrzyłeś na mnie, kiedy wróciłam do domu z torbami i torbami zapasów, myśląc, że świat się skończy, a potem nagle okazało się, że niektóre z tych zapasów faktycznie musieliśmy wykorzystać. Uwielbiam, kiedy żartujesz, kiedy jemy na zewnątrz, a autobus MTA właśnie przejeżdża obok nas, a ty mówisz: „posiłek na świeżym powietrzu”. I nigdy nie zapomnę spaceru w głębi tego, co się działo, kiedy przeszliśmy całą drogę w dół do Soho i byliśmy tylko my.

Teraz jesteśmy otoczeni tutaj i za granicą radością, która wprowadza świętowanie w szalone, szalone czasy. I myślę o tych szalonych czasach, nie w tym sensie, że je przeżyliśmy czy jak bardzo są bolesne, ale wtedy naprawdę wiedzieliśmy, że jesteśmy sobie przeznaczeni, bo jeśli uda nam się przez to przejść, to znaczy, że tak ma być. I znów myślę sobie: Znaleźliśmy sposób.

Patrzę na moich dziadków, nasze rodziny, naszych przyjaciół i składam obietnicę, że będę twoim najlepszym przyjacielem, twoim najzacieklejszym obrońcą i twoim mężem. Odnalezienie się nawzajem przez nas wydaje się nieprawdopodobne, ale patrząc na Ciebie, która teraz masz być moją jedyną i niepowtarzalną, nieprawdopodobne wydaje się być możliwe. Znaleźliśmy sposób, bo ostatecznie wierzę i mam wiarę, że miłość zawsze znajdzie sposób.”

Sumi: „Ryan, od momentu, kiedy się poznaliśmy, byliśmy nierozłączni. Nasza pierwsza randka odbyła się w środę. Potem widzieliśmy się ponownie w piątek, potem w niedzielę i w poniedziałek. Jest między nami więź, której nie potrafię wyjaśnić. A trzy lata później, to połączenie tylko się wzmocniło. Kiedy jestem z Tobą, czuję się jak zabłąkany element układanki, który w końcu znalazł swój dom. Przy tobie po prostu należę.

Nie potrafię powiedzieć, czy to był przypadek czy przeznaczenie, że się spotkaliśmy. Ale pewnego dnia, Ty – Filipińczyk z Los Angeles – i ja – Hindus z Teksasu – machnęliśmy w tę samą stronę na tej samej aplikacji, znaleźliśmy się i wpadliśmy na siebie nawzajem. Nie było żadnych fajerwerków. Żadne anioły nie zstąpiły z nieba, by oświetlić nam drogę, ale od momentu, w którym się spotkaliśmy, nasze życia zmieniły się na zawsze.

Dziś, kiedy przechodzimy od współlokatorów i najlepszych przyjaciół do partnerów życiowych i mężów, chcę Ci powiedzieć, że jesteś całym moim światem. Jesteście moją wybraną rodziną, moją lepszą połową i moim domem. To dla mnie absolutny przywilej, że mogę iść obok Was przez resztę naszych dni. I chcę spędzić naszą podróż razem, udowadniając na każdym kroku, że jestem warta Twojej miłości. Kocham Cię, na zawsze i na zawsze.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *